Wydrukuj artykuł

Uwaga pożyczka

Czwartek, 10 grudzień 2015

Okres przedświąteczny to czas, kiedy budżet domowy może być szczególnie narażony na wydatki. Jak zwykle z pomocą przychodzą zachęcająco brzmiące oferty banków i firm pożyczkowych. Decyzja o wzięciu kredytu może umożliwić zrealizowanie naszych celów, jednak przy jej podejmowaniu kierujmy się rozsądkiem. Nie należy pożyczać pieniędzy w pośpiechu, a prawdziwość kuszących haseł reklamowych powinniśmy porównać z treścią przedstawionej do podpisu umowy.

„Chwilówki”, należą do grupy mikropożyczek, co oznacza, że udzielana konsumentowi na ich podstawie kwota pożyczki jest stosunkowo niewielka - od 50zł do 4000 zł, na krótki okres czasu od 7 do 60 dni, a jej spłata następuje zazwyczaj w jednej racie. Pożyczki tego typu oferowane są głównie przez podmioty niebankowe, zdecydowanie rzadziej przez banki. Cechą charakterystyczną tego produktu jest jego stosunkowo łatwa dostępność. Umowę pożyczki można zawrzeć w bardzo prosty sposób: za pośrednictwem strony internetowej, telefonu, w tym coraz częściej za pomocą specjalnie dedykowanych aplikacji mobilnych czy za pomocą wymiany wiadomości SMS. Zdecydowanie rzadziej umowę można podpisać bezpośrednio w oddziale przedsiębiorcy.

Krótkoterminowe pożyczki posiadają niestety również negatywne strony - zazwyczaj cechują się dość wysokim kosztem uzyskania pożyczki w stosunku do okresu, na jaki zawierana jest umowa. Konsument zobowiązany jest zazwyczaj do zapłaty stosunkowo wysokiej prowizji za udzielenie pożyczki w terminie jej spłaty. Oznacza to, że uzyskuje on środki finansowe, a koszty ponosi dopiero w terminie spłaty pożyczki. Zasady udzielania i rozliczania „chwilówek” ujęte zostały m.in. w Ustawie z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim.

Powiatowy Rzecznik Konsumentów radzi aby dokładnie zapoznać się z warunkami umowy pożyczkowej, którą chcemy podpisać oraz prosi o rozwagę podczas zaciągania finansowych zobowiązań. "Chwilówki" nie są produktem dla każdego. Z pewnością nie są one dla osób, które mają problemy z płynnością finansową. Korzystanie z takiego produktu może jedynie pogorszyć ich, już i tak trudną, sytuację.

 

Katarzyna Staroń – Powiatowy Rzecznik Konsumentów