Menu lewe
Wińsko zawsze z Powiatem Wołowskim
Sprawy społeczne
Informacje o powiecie
Rynek Pracy
Organizacje pozarządowe
Drogi, transport i komunikacja
Bezpieczeństwo publiczne
Zdrowie
Adresownik
Biuro Rzeczy Znalezionych
RODO
Nieodpłatna pomoc prawna
Turystyka | Zabytki/ciekawe miejsca | Cysterski Lubiąż
Na Szlaku Odry leży Cysterski Lubiąż – największy, oprócz pięknej przyrody, skarb naszego powiatu. Tutejszy zespół poklasztorny, wzniesiony przez Cystersów, to jedno z najcenniejszych barokowych założeń klasztornych w Europie. Ten zabytek klasy „0” jest dwa i pół razy większy od zamku na Wawelu i jest jednocześnie, po hiszpańskim Escorialu, drugim największym obiektem sakralnym na świecie. Reprezentacyjna zachodnia fasada pałacu opata i klasztoru ma prawie ćwierć kilometra długości, a kubatura całości to ponad 330 tys. m3! Całość tworzą kościół klasztorny NMP z XIV w., klasztor i pałac opatów (XVII/XVIII w.) z mniejszymi kaplicami, kościół św. Jakuba oraz zabudowania gospodarcze. Wśród ponad 300 wnętrz najokazalsze to: biblioteka, refektarz letni, jadalnia opata oraz imponująca, zajmująca dwie kondygnacje Sala Książęca. Głównymi autorami jej wystroju, w którym zaznaczają się dwa główne motywy - gloryfikacja panujących Habsburgów i wiary katolickiej – byli znani i cenieni artyści: rzeźbiarz Franciszek Józef Mangoldt (jego dziełem są także rzeźby w Auli Leopoldina Uniwersytetu Wrocławskiego) oraz malarz Christian Bentum. Salę wypełnia kilkanaście ponadnaturalnych figur - z jednej strony postaci habsburskich cesarzy, a z drugiej alegorycznych i mitologicznych bohaterów. Uzupełnia je 10 mniejszych popiersi władców. Metaforyczną apoteozą wiary jest olbrzymi, olejny plafon (300 m kw.), jeden z największych obrazów w Europie!. Pomiędzy oknami znajduje się 10 obrazów poświęconych tylko jednej osobie - cesarzowej Elżbiecie, żonie Karola VI. Całości dopełnia sztukateria autorstwa Albrechta Provisore – warto zwrócić uwagę na barwną marmoryzację ścian jak i liczne detale architektoniczne. Każdy, kto zobaczy Salę Książęcą, od pierwszego spojrzenia zrozumie, dlaczego jest zaliczana do najokazalszych wnętrz barokowych na Śląsku. 
Warto w tym miejscu wspomnieć, że Lubiąż od 2 poł. XVII aż do sekularyzacji klasztorów w 1810r. był jednym z największych centrów artystycznych i intelektualnych Śląska. Na zlecenie Cystersów pracowało wielu wybitnych artystów. Jednym z nich był Michael Leopold Willmann – wybitny malarz, prekursor baroku na Śląsku, zwany śląskim Rembrandtem. Willmann przez ponad 40 lat miał w Lubiążu swój warsztat malarski, a po śmierci, wbrew regule zakonnej, w drodze szczególnego przywileju za zasługi, został pochowany w krypcie opatów kościoła klasztornego. Jego zmumifikowane ciało spoczywa tu zresztą do dziś. Willmann wykonał dla kościoła klasztornego freski i kilkadziesiąt malowideł, w tym słynny cykl Męczeństwo Apostołów (obrazy mają prawie cztery metry wysokości i trzy szerokości!). Niestety bogaty, barokowy wystrój kościoła nie przetrwał sekularyzacji, a potem wojennej zawieruszy i powojennej dewastacji. Jednak prawie wszystkie obrazy, wywiezione stąd w czasie wojny, ocalały i znajdują się obecnie m.in. w warszawskich kościołach. Będąc w stolicy warto zatem wybrać się szlakiem lubiąskich dzieł Willmanna. Nie będzie to na pewno czas stracony. W samym Lubiążu natomiast możemy podziwiać inne dzieło wiejskiego malarza z Lubiąża, jak mówił o sobie artysta, a mianowicie jego pierwszy wielki fresk w karierze. Plafon, zdobiący sklepienie Jadalni Opata, przedstawia Triumf bohatera cnót zawieszonego niejako pomiędzy ziemskim, grzesznym padołem, a niebiańskimi przestworzami (plafon należy oglądać z węższego boku sali).
Kolejnym imponującym wnętrzem jest Refektarz, który poprzez pastelową kolorystykę, sztukaterię i marmurowe posadzki, przypomina bardziej salę balową niż jadalnię mnichów. I tu wyróżnia się plafon, tym razem autorstwa Feliksa Schefflera, Cudowne nakarmienie pięciu tysięcy z 1733r. Okalają go medaliony z scenami z życia założycieli zakonu – św. Benedykta i Bernarda. Warto zwrócić też uwagę na portal z czarnego marmuru, a także na niezwykłą akustykę wnętrza.
Cały czas trwa renowacja największego (12 m wysokości) i najokazalszego barokowego wnętrze bibliotecznego na Śląsku. Klasztorna biblioteka to przede wszystkim monumentalne freski Bentuma poświęcone apoteozie wiedzy, ale też imponująca, masywna galeria obiegająca całe wnętrze na wysokości I piętra.
Na placu klasztornym warto zwrócić uwagę na, stojące między kasztanami, rzeźby Murzynów i Indian (!) dłuta Franza Mangoldta, a także Kolumnę Maryjną z 1670 roku - dzieło legnickiego rzeźbiarza Mateusza Knothego. 
Ale Lubiąż to nie tylko klasztor - w odległości ok. 2 km, na niewielkim, morenowym wzgórzu, stoi kościół p.w. Św. Walentego. Jego prosta sylwetka, z wysoką, masywną wieżą, widoczna jest już z dużej odległości i stanowi drugi obok klasztoru dominujący akcent lubiąskiego krajobrazu. Świątynia to kolejne barokowe „cacko”. Całą powierzchnię sklepień pokrywają malowidła Ignacego Axtera – ucznia Ch. Bentuma, który z kolei był twórcą wystroju malarskiego ołtarza. Autorem rzeźb przedstawiających świętych: Piotra i Pawła, Benedykta i Bernarda oraz personifikacji cnót jest znany z klasztoru Mangoldt. Ozdobił on też rzeźbiarskimi elementami ambonę, która jest wybitnym dziełem barokowej snycerki. Obaj artyści są autorami wystroju kaplicy św. Jana Nepomucena, znajdującej się po prawej stronie prezbiterium.

Barokowe elementy można też spotkać w innych miejscach Lubiąża. W centrum miejscowości, na rozdrożu dróg znajduje się przydrożna kaplica wybudowana w 1727 r. p.w. Św. Jana Nepomucena. Przy jednym z pobliskich domów zachowała się figura „Ecce Homo” (1672r.), stanowiąca fragment dawnej lubiąskiej Kalwarii, przedstawiająca Chrystusa w koronie cierniowej w otoczeniu dwóch aniołków. Innym, wyjątkowym skarbem Lubiąża jest studnia św. Jadwigi – legenda głosi, że w tym miejscu, spod stóp Świętej wytrysnęło źródełko z wodą o uzdrawiającej mocy. Przez wiele wieków mieszkańcy i pielgrzymi korzystali z tego dobrodziejstwa, które od kilku lat, dzięki naprawie studni, znowu jest dostępne! Do studni trafimy dzięki wyznaczonej ścieżce edukacyjno-przyrodniczej, która pokaże nam także inne walory tej nadodrzańskiej osady. Na pewno warto ją odwiedzić pod koniec sierpnia, kiedy to odbywa się niezwykła inscenizacja historyczna Oblężenie Klasztoru – cystersi stawiają wtedy czoło najazdom wrogiego rycerstwa.
Lubiąż to gratka nie tylko dla miłośników sztuki i zabytków, ale także dla eksploratorów. Najbardziej skrywane tajemnice miejscowości to, o dziwo, te związane z okresem II wojny światowej. Znajdowała się tu wówczas prawdopodobnie fabryka zbrojeniowa, jednak wiedza na jej temat jest cały czas fragmentaryczna. Stąd rodzą się różnorakie, nawet najbardziej nieprawdopodobne hipotezy. Wśród nich pojawiają się informacje o podziemnej fabryce, a nawet mieście i tunelach pod Odrą, o tajnej broni III Rzeszy, ukryciu wielu kosztowności i depozytów bankowych, m.in. tzw. złota Wrocławia. Faktem jest, że w latach 80-tych znaleziono tu 1352 monet złotych i srebrnych, a Lubiąż przez wiele lat był obiektem zainteresowania służb specjalnych PRL. Wojenne tajemnice Lubiąża czekają wciąż na ich pełne odkrycie…






























